Tomasz Staściuk obronił tytuł Mistrza Europy
Obrona mistrzowskiego tytułu często jest trudniejsza od jego zdobycia. Podczas Mistrzostw Europy kategorii „kumite” dokonał tego Tomasz Staściuk. Zawodnik i trener Dzierżoniowskiego Klubu Karate Kyokushin zdobył też brązowy medal w kategorii „kata”.
Mistrzostwa Europy w bułgarskiej Warnie odbywały się w dniach 15-17 maja i zgromadziły blisko 900 najlepszych zawodników reprezentujących ponad dwadzieścia krajów. Było wśród nich troje reprezentantów dzierżoniowskiego klubu.
Europejskie zmagania seniorów rozpoczęły się konkurencją „kata”, w której Paulina Drabik dosłownie o włos otarła się o finał, ostatecznie zajmując siódme miejsce.
Paulinie do występu w finale „kata kobiet” zabrakło 0,1 punktu., ale to i tak bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę fakt, że niektóre medalistki z poprzednich lat były za naszą reprezentantką - komentuje występ Tomasz Staściuk, trener Dzierżoniowskiego Klubu Karate Kyokushin.
Tomasz Staściuk w roli zawodnika po turze eliminacyjnej „kata” zameldował się w finale na 5 miejscu. W finale, po wykonaniu jednego ze swoich ulubionych układów technik ataku i obrony, po raz pierwszy stanął na podium, zajmując trzecie miejsce.
Najważniejszy sukces przyszedł w kategorii „kumite”. Pierwszą walkę w obronie tytułu Tomasz Staściuk wygrał zdobywając wazari z mocnym i dobrze przygotowanym zawodnikiem z Ukrainy. W półfinale sędziowie jednogłośnie orzekli zwycięstwo naszego zawodnika nad reprezentantem Izraela.
W finale Tomek zmierzył się ze znacznie wyższym od siebie Holendrem, jednak szybko zdobył przewagę w walce. Celnie trafiał rękami na tułów i rozbijał pozycję rywala wewnętrznymi low kickami. Wciąż aktualny Mistrz Europy nie pozostawił rywalowi i sędziom złudzeń, co do tego, kto jest najlepszy na starym kontynencie. Zdobywając złoty medal jednocześnie obronił ubiegłoroczny tytuł. Sekundantem naszego mistrza był sensei Wojtek Rejtrad.
W tej kategorii walczył też Artem Onishchenko, który w swojej wadze w „kumite” pierwszą walkę wygrał z reprezentantem Grecji 5:0. W drugiej przegrał z reprezentantem Niemiec, jak się okazało, z późniejszym mistrzem.
Udział zawodników w Mistrzostwach Europy był współfinansowany z budżetu Dzierżoniowa.